» Blog » Cypherpunks, czyli kto nas obroni przed antyutopią
07-11-2013 08:59

Cypherpunks, czyli kto nas obroni przed antyutopią

W działach: ganie czytanie, recenzje, Literadar | Odsłony: 190

Już dawno nie było książkowych recenzji, dziś więc trochę czytelniczych wynurzeń. Pod dłuższej przerwie przyglądam się książce autorstwa Juliana Assange'a i kilku innych osób związanych z witryną Wikileaks.
 
Początek XXI wieku zostanie zapamiętany jako okres gigantycznych zmian społecznych – świat został opleciony siecią telekomunikacyjną, która połączyła ze sobą setki milionów ludzi. Internet stał się powszechną skarbnicą wiedzy i miejscem dostępu do informacji dla (niemal) każdego. Co rusz słychać głosy, że globalna sieć wyzwoliła ludzkość, pomogła zatrzeć granice pomiędzy narodami i najbardziej odległymi zakątkami naszego globu. Już teraz pojawiają się symptomy wskazujące, że mogliśmy się straszliwie pomylić. 
 
Nie tak dawno świat obiegły szokujące wieści na temat tajnego programu rządu Stanów Zjednoczonych o nazwie PRISM. Dzięki niemu agencje takie jak NSA mogą z łatwością przeglądać setki tysięcy terabajtów danych trzymanych na serwerach internetowych gigantów – firm typu Google, Microsoft czy Facebook. W jednej chwili opinia publiczna przekonała się o tym, że znaczna część ruchu internetowego jest nieustannie, drobiazgowo i bezwzględnie inwigilowana. W imię walki z terroryzmem nasz świat zaczął zmierzać w stronę spełnionej antyutopii, o jakiej nie śniło się nawet Orwellowi.
 

Chcesz przeczytać więcej? Dalszą część recenzji znajdziesz na 94 stornie nowego numeru Literadaru.

[Komentarze jak zawsze na Bałaganie właściwym]

1
Notka polecana przez: WekT
Poleć innym tę notkę
Komentarze pod tą notką zostały zablokowane przez autora.
ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.